piątek, 29 grudnia 2017

O tym jak Kotek Tom pomógł Świętemu Mikołajowi w kłopotach

Niesamowite Przygody Kotka Toma. Przygoda Pierwsza - "O tym jak Kotek Tom pomógł Świętemu Mikołajowi w kłopotach" - Animowana/ilustrowana Bajka o Kotku Tomie oraz kilkanaście animowanych wierszyków Jana Brzechwy i Juliana Tuwima.

W dzisiejszym odcinku Kotek Tom udaje się z wizytą do Świętego Mikołaja. Okazuje się, że Święty Mikołaj ma poważny kłopot i nie wiadomo, czy dzieci otrzymają swoje świąteczne prezenty.

Sprawdź, czy kotkowi udało się uratować Boże Narodzenie.

Oraz składanka bajkowo animowanych wierszyków dla dzieci. 




Składanka bajkowo animowanych wierszyków dla dzieci:

Bambo - Julian Tuwim
Żuk - Jan Brzechwa
Kotek - Julian Tuwim
Idzie Grześ - Julian Tuwim
Lokomotywa - Julian Tuwim
Dyzio Marzyciel - Julian Tuwim
Słoń Trąbalski - Julian Tuwim
Abecadło - Julian Tuwim
Mucha - Jan Brzechwa
Kaczka Dziwaczka - Jan Brzechwa
Rzepka - Julian Tuwim
Pomidor - Jan Brzechwa
Ślimak - Jan Brzechwa
Wrona i ser - Jan Brzechwa
2 RAZY 2 - Jan Brzechwa

Wiersze dla dzieci czytane przez Barbarę Janinę Łukowiak

sobota, 23 grudnia 2017

"Idzie Grześ" Julian Tuwim i inne bajki dla dzieci

"Idzie Grześ" Julian Tuwim i kilka innych wierszyków tego lubianego przez dzieci i dorosłych autora 

Oglądnij teraz tutaj:

piątek, 22 grudnia 2017

„Dwa razy dwa” - Jan Brzechwa

Dziś proponuję trochę mniej znany wiersz Jana Brzechwy: „Dwa razy dwa”. Ale oczywiście jak wszystkie jego wierszyki równie śmieszny 

Oglądnij teraz tutaj:



Wiersze dla dzieci czytane przez Barbarę Janinę Łukowiak

Jan Brzechwa – „Dwa razy dwa”

Niech mi powie, kto ma chęć
I kto chce być ze mną szczery,
Czy dwa razy dwa jest pięć,
Czy dwa razy dwa jest cztery.

Kot zamruczał: „Chyba kpisz,
Czy to dla mnie jest robota?
Mnie obchodzi jedna mysz,
A rachunki – nie dla kota”.

Pies wykonał dziwny ruch:
„Ja nie jestem na usługi!
Umiem liczyć, lecz do dwóch”.
Po czym warknął raz i drugi.

Koń powiedział jednym tchem:
„Łeb mam duży, lecz ubogi.
I to tylko dobrze wiem:
Każdy koń ma cztery nogi”.

Wół najpewniej z nich się czuł,
Rzekł: „Sprawdziwszy cztery kąty,
Stwierdzam fakt, że jako wół
W mej oborze jestem piąty”.

Kogut zapiał: „Ja mam raj –
Macham tylko pióropuszem,
Lecz nie znoszę przecież jaj,
A więc liczyć też nie muszę”.

Rzekła kaczka: „Kwa-kwa-kwa,
Z dziećmi chadzam na spacery,
Mam ich tu dwa razy dwa,
Czyli mam kaczątka cztery”.

czwartek, 21 grudnia 2017

środa, 20 grudnia 2017

Jan Brzechwa - "Wrona i ser"

Dzisiaj coś dla miłośników zagadek: Czy wiesz skąd się wzięły dziury w serze? Jan Brzechwa próbuje rozwiązać ten dylemat w swoim wierszu: "Wrona i ser"

Obejrzyj bajkę teraz:



Wiersze dla dzieci czytane przez Barbarę Janinę Łukowiak

Jan Brzechwa „Wrona i ser”

„Niech mi każdy powie szczerze,
Skąd się wzięły dziury w serze?”

Indyk odrzekł: „Ja właściwie
Sam się temu bardzo dziwię”.

Kogut zapiał z galanterią:
„Kto by też brał ser na serio?”

Owca stała zadumana:
„Pójdę, spytam się barana”.

Koń odezwał się najprościej:
„Moja rzecz to dziury w moście”.

Pies obwąchał ser dokładnie:
„Czuję kota: on tu kradnie!”

Kot udając, że nie słyszy,
Miauknął: „Dziury robią myszy”.

Przyleciała wreszcie wrona:
„Sprawa będzie wyjaśniona,
Próbę dziur natychmiast zrobię,
Bo mam świetne czucie w dziobie”.

Bada dziury jak należy,
Każdą dziurę w serze mierzy,
Każdą zgłębia i przebiera –
A gdzie ser jest? Nie ma sera!

Indyk zsiniał, owca zbladła:
„Gwałtu! Wrona ser nam zjadła!”

Na to wrona na nich z góry:
„Wam chodziło wszak o dziury.
Wprawdzie ser zużyłam cały,
Ale dziury pozostały!

Bo gdy badam, nic nie gadam,
I co trzeba zjeść, to zjadam.
Trudno. Nikt dziś nie docenia
Prawdziwego poświęcenia!”

Po czym wrona, jak to ona,
Poszła sobie obrażona.

wtorek, 19 grudnia 2017

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Rozmawiała Gęś z Prosięciem - Jan Brzechwa

Czy gęś pasuje do prosiaka? Jan Brzechwa rozważa tę kwestię w wierszu: "Rozmawiała Gęś z Prosięciem"

Zobacz pięknie animowaną wersję tego śmiesznego wierszyka:


Tekst:

Rozmawiała gęś z prosięciem

Jan Brzechwa

Rozmawiała gęś z prosięciem
Bardzo głośno i z przejęciem:
„Smutno samej żyć na świecie,
A po drugie i po trzecie -
Jeśli cenisz wdzięki gęsie,
Jak najprędzej ze mną żeń się”.

Prosię na to: „Miła gąsko,
Głowę nieco masz za wąską,
Trochę masz za długą szyję
I zupełnie inny ryjek.
Niechaj ciebie to nie rani,
Lecz jesteśmy niedobrani”.

A gęś znowu: „Cóż, mój drogi,
Popatrz, ty masz cztery nogi,
Nie masz pierza, nie masz dzioba,
Ale mnie się to podoba”.

Prosiak skłonił się uprzejmie:
„Inny tak się tym nie przejmie,
A ja - owszem. Bo zauważ,
Że ja chodzę, a ty fruwasz,
Jak dogonić zdołam ciebie,
Gdy szybować będziesz w niebie?”

Na to gęś odpowie znowu:
„Domowego jestem chowu,
Fruwam raz na sześć miesięcy,
Żeby nie tyć, i nic więcej”.

Na to prosię znów odpowie:
„Muszę dbać o swoje zdrowie,
Ty się kąpiesz nieustannie,
Ty byś chciała mieszkać w wannie,
Ja zaś - jeśli chodzi o to -
Właśnie bardzo lubię błoto”.

Tutaj gęś już miała dosyć.
„Nie zamierzam ciebie prosić…”

I dodała z żalem w głosie:
„Teraz wiem, że jesteś prosię”